klubowe wesele Magdy i Roberta w Fabryce

Autor: Zuza Kuczbajska – Ślubna Pracownia Warszawa

To wesele przełamało liczne standardy. Było niesamowite i na długo pozostanie w pamięci gości. I tych młodych i tych starszych.

Wszystko rozpoczęło się od ślubu cywilnego. Państwo Młodzi zrezygnowali ze ślubnej limuzyny i podjechali pod Pałac Ślubów wielkim Land Roverem Defenderem, na którym widać było liczne ślady użytkowania w ekstremalnych warunkach :).  Panna Młoda w krótkiej sukience z bukietem – kulą z białych eustom. Na stopach… lakierowane, szarobeżowe buty na duużym obcasie. Kolorystycznie pasowały do garnituru Pana Młodego.

Ślub, niestety jak to w USC, bardzo krótki, a następnie toast. Szampan Moet i truskawki z bitą śmietaną. Pod Pałac Ślubów podjechał transport dla gości – piękny czerwony piętrowy Double-Decker, z kierowcą w angielskim meloniku. Państwo Młodzi odjechali swoim autem terenowym, ciągnąc za nim wielką, stalową beczkę pomalowaną na różowo z napisem „Just Merried”.

Przenieśmy się do fabryki i to nie byle jakiej, a mianowicie Fabryki Trzciny na wspaniałej warszawskiej Pradze. Po ślubie Państwo Młodzi postanowili zorganizować uroczysty obiad dla najbliższej rodziny i przyjaciół. W surowych wnętrzach Sali Klubowej, ustawiliśmy okrągłe stoły, wokół poustawialiśmy designerskie, przezroczyste krzesełka Luis Ghost. Na stołach stanęły półkule z eustom nawiązujące do bukietu Panny Młodej. Nad stołami zawiesiliśmy na żyłkach szklane kule z tealightami i łebkami eustom w środku. Na stołach stanęły też biało-czarne winietki i karty menu.

fabryka

Po obiedzie część gości wróciła do domu aby się przebrać, część przeszła do namiotu na dziedzińcu w oczekiwaniu na imprezę nocną. My w tym czasie całkowicie zmieniliśmy scenografię sali. Zniknęły stoły i krzesła. Wjechały minimalistyczne kanapy, podświetlane stoliki, szklane lampiony ze świecami  i … drzewa. Tak, specjalnie na tę imprezę sprowadziliśmy 18 choinek, które udekorowały namiot na dziedzińcu, salę i toalety.

fabryka3

O godzinie 21 rozpoczęła się impreza weselna, na którą Państwo Młodzi zaprosili szerszą grupę znajomych. Na dziedzińcu pod namiotem stanęły kanapy, aby palacze mogli spokojnie palić papierosy. Wokół ustawiliśmy wysokie koktajlowe stoliki. Dziedziniec podświetliliśmy zielonymi parami, które kontrastowały z czerwonym podświetleniem wnętrza fabryki.

fabryka2

Atrakcją imprezy był bar sushi, który cieszył się niezwykłą popularnością. Równie popularne były różnorodne drinki, a zwłaszcza mojito. Ponadto Fabryka Trzciny zapewniła nam obfity bufet z przekąskami i ciastami. Podczas imprezy grało dwóch dj’ów z czołowych warszawskich klubów. Goście zarówno Ci młodzi, ale również starsi bawili się do białego rana. O godzinie 4 parkiet był jeszcze pełen.

fabryka4

4 komentarzy
  1. Myślę, że będzie wspaniale. A na obsługę Fabryki nie można narzekać. Przynajmniej ja nigdy nie miałam problemów. Powodzenia w przygotowaniach.

  2. Też organizujemy wesele – przyjęcie w Fabryce Trzciny, prawdę mówiąc długo szukałam odpowiedniego miejsca. Moim faworytem był Koneser (Ząbkowska) jednak kontakt z kim kimkolwiek mających jakieś zdanie odnośnie imprez, jest tak utrudniony, że zrezygnowałam po tygodniu. Teraz skoncentrowałam się na Fabryce, jak będzie zobaczymy w sierpniu:) Pozdrawiam
    Asia

  3. very prywatny, więc nie sfotografowany.
    Niestety :(:(:(:(:(:(

    Ale może uda mi się wkrótce jakąś prywatną fotkę od Młodych wyciągnąć. Zobaczymy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *