góralskie wesele Weroniki i Janusza

Autor: Zuza Kuczbajska – Ślubna Pracownia Warszawa

Weronika i Janusz mieszkają w Warszawie. Jednak oboje pochodzą z południa Polski, dlatego na miejsce swojego ślubu i wesela wybrali małą góralską miejscowość – Małe Ciche. Huczne wesele dla 120 osób miało być maksymalne zbliżone do typowych wesel góralskich.

Ślub odbył się w malowniczo położonym, małym, drewnianym kościółku, udekorowanym polnymi kwiatami, kłosami i słonecznikami. Podczas mszy przygrywała góralska kapela, która zabawiała gości również podczas wesela. W drodze z kościoła do karczmy, Młodzi i goście jechali bryczkami, po drodze zmagając się ze zbójcami, którzy chcieli porwać Weronikę :). Na szczęście udało się wykupić Pannę Młodą za solidną porcję weselnej wódki. Jednak nie był to koniec przygód w drodze. Tuż przed karczmą drogę zagrodziły dzieci, które zostały przekupione pysznym ciastem.

Wesele odbyło się w drewnianej karczmie. Goście zasiedli przy suto zastawionych ławach. Dekoracje nawiązywały do fragmentów łąk. Podczas wesela grała coverowa kapela góralska – swoisty twór, dostępny tylko w polskich górach. Muzycy grali wszystkie największe przeboje, jednak ich brzmienie nieustannie nawiązywało do typowo góralskiej harmonii. Podczas przerw zespołu i posiłków, typowe góralskie przyśpiewki przygrywała kapela z kościoła.

Tradycyjnie o 24 odbyły się oczepiny, a później góralskie Śpasy – konkursy i zabawy, które rozgrzały gości do czerwoności. Impreza w najlepsze trwała do rana, a od 14 zaczęła się kolejna … poprawinowa.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *