współczesny ślub jako obrzęd przejścia, cz.I (teoria)

Temat ślubu i wesela, wraz z wcześniejszymi etapami jak zaręczyny i okres narzeczeństwa, interesował badaczy socjologicznych i antropologicznych do lat. Pojawił się między innymi w pracach Arnolda Van Gennepa, Thorsteina Veblena i wielu innych. Chciałabym pokrótce nakreślić kilka teorii, które pozwolą nam przeanalizować zmiany jakie nastąpiły we współczesnych czasach w tej dziedzinie.

Rozpocznijmy od van Gennepa i przeanalizujmy ślub oraz wesele w perspektywie obrzędu przejścia. Najpierw trochę teorii. W prawie każdym społeczeństwie można rozróżnić sferę sacrum i profanum. Im społeczeństwo bardziej nowoczesne, tym mocniej dominuje profanum i na odwrót. W społeczeństwach mniej ucywilizowanych przewagę bierze sacrum, by w grupach pierwotnych zdominować praktycznie każdą sferę życia.

W każdym społeczeństwie, człowiek dojrzewając, stopniowo zmienia grupy, czy to pod względem samego wieku, czy zadań, które są mu przypisane. Cytując van Gennepa

„Tam gdzie ten podział jest wyraźny, przejściu towarzyszą specjalne akty, którym w naszych społeczeństwach odpowiada na przykład tradycja terminowania u mistrza danego rzemiosła. W społeczeństwach mniej cywilizowanych akty te wyrażają się w ceremoniach, bowiem żaden akt nie jest tam wolny od aspektu duchowego. (…) Ich cel jest niezmienny: przeprowadzić jednostkę z jednego ściśle określonego stanu do drugiego – równie ściśle zdefiniowanego”¹.

W tej perspektywie małżeństwo, jest jedną z bardziej doniosłych i znaczących zmian. Wiąże się bowiem w kroczeniem w wiek dojrzały. Jest też dla jednej ze stron momentem opuszczenia swojej rodziny, klanu, wioski czy plemienia. Dlatego z tym momentem życia wiążą się poważne i skomplikowane obrzędy przejścia. Przejawiają się one zwłaszcza w okresie poprzedzającym małżeństwo, czyli narzeczeństwie. Van Gennep zauważa, że w wielu społeczeństwach stanowi ono

„odrębną i niezależną część ceremonii ślubnych. Obejmuje rytuały wyłączenia i okresu przejściowego, a kończy się albo obrzędami wstępnej integracji z nowym środowiskiem, albo obrzędami wyłączenia z okresu przejściowego traktowanego jako środowisko autonomiczne. Potem następują obrzędy ślubne, w których skład wchodzą gównie rytuały ostatecznej integracji z nowym środowiskiem, a niekiedy także rytuały indywidualnego zjednoczenia poszczególnych osób”².

Znamienne jest to, że kolejne etapy zawierania małżeństwa mają oprócz charakteru społecznego również charakter ekonomiczny. Muszą przywracać stabilność naruszonemu porządkowi, co wynika z faktu zmiany środowiska jednego z małżonków i tym samym zachwianej równowagi ekonomicznej (na przykład zmniejszonej siły roboczej). Najbardziej jest to widoczne poza miastami, w zamkniętych społecznościach wiejskich. Stąd wszystkie rytuały wyłączenia i wyłączenia opatrzone są licznymi praktykami ekonomicznymi. Wtedy obserwujemy negocjacje, wymianę darów, wręczanie okupów. W przypadku włączenia do nowej grupy obok rytuałów ekonomicznych, pojawiają się również rytuały bardziej społeczne. Zgodnie z teorią van Gennepa mają one znaczenie indywidualne (ich celem jest połączenie dwojga ludzi), oraz zbiorowe (wytworzenie więzi między dwiema lub więcej zbiorowościami). Niemniej aspekt ekonomiczny wciąż ma znaczenie, bowiem podczas licznych uczt i ceremonii połączenia narzeczonych wciąż następuje wymiana darów, czy to między narzeczonymi, czy pomiędzy krewnymi i rodzinami.

Przypatrując się współczesnym ślubom zawieranym w wielkich miastach, ciężko dostrzec echa obrzędów przejścia z charakterystycznym okresem wyłączenia i włączenia, o których pisał van Gennep. Czy oznacza to jednak, że rytuały przejścia obecnie całkowicie przepadły?

[…] cdn.

Przypisy:

1. Arnold van Gennep, Obrzędy przejścia. Systematyczne studiom ceremonii, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2006, s. 30.

2. tamże, s. 127-128.

2 komentarzy
  1. Dziękuję za miłe słowa. Cieszę się, że ten cykl Pani się spodobał. Taki był cel, aby poruszyć poważniej temat ślubów i wesel. Zachęcam do zapoznania się ze wszystkimi wpisami i merytoryczne komentarze. Jeśli będzie miała Pani swoje przemyślenia bądź spostrzeżenia w tematach, które poruszyłam, będę wdzięczna, jak się nimi Pani ze mną podzieli.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Zuza

  2. Seria o ślubach naukowo jet ziarenkiem w stogu siana, ale ważnym ziarenkiem. Tematyka ślubna, ostatnio modna, popularna ( w związku ze ślubami wyżu demograficznego) jest traktowana bardzo powierzchownie. A to taki wdzięczny temat na analizy „naukowe”. Dzieki tej czesci Panstwa strony, trafiłam na nią 🙂
    Życzę powodzenia i czekam na kolejne ciekawe spostrzeżenia socjologiczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *