współczesny ślub jako obrzęd przejścia, cz.III (śluby cywilne)

[…]Podsumowując, teza wysnuta przez Cibora jest bardzo ciekawa, a autor ją obronił. Jednak przypomnijmy, że jego analiza dotyczy ślubu konkordatowego. A co w sytuacji, kiedy ślub jest cywilny, a przygotowaniami do ślubu zajmuje się konsultant ślubny? W tym przypadku odrzucamy tak istotne części jak nauki przedmałżeńskie i wszelkie pozostałe elementy religijnych prób, które w powyższej analizie stanowiły kluczowy element. Wprawdzie pozostają nam:

  • wyznaczenie daty ślubu – zgodnie z Ustawą z dnia 29 września 1986 r. – prawo o aktach stanu cywilnego (tekst jednolity: Dz.U. z 2004 r. Nr 161, poz. 1688), może być to tylko miesiąc i jeden dzień, więc męki o których pisał Cibor zostają w znaczącym stopniu ukrócone,
  • formalności w Urzędzie Stanu Cywilnego – nieporównywalnie łatwiejsze i mniej pracochłonne do formalności kościelnych, sprowadzające się do dwóch wizyt w urzędzie, w celu wyjęcia aktu urodzenia i złożenia oświadczenia o braku przeciwwskazań do zawarcia związku małżeńskiego,
  • stworzenie listy gości i rozwiezienie zaproszeń,
  • zakupy sukni ślubnej, garnituru, dodatków,
  • oraz wybór wykonawców takich jak fotograf, kamerzysta, muzycy, transport itp.

W tych ostatnich czynnościach rola państwa młodych sprowadza się do łatwego wyboru pomiędzy propozycjami, które zostały już przygotowane. Konsultant ślubny wcześniej, w oparciu o szczegółowy kwestionariusz, przeprowadził obszerny wywiad z państwem młodym i przeanalizował potrzeby klientów. Zestawił je z realiami rynku. Stworzył ofertę, w której opisał wszystkie dostępne możliwości i różnorodność wykonawców z branży. Następnie wybrał spośród szerokiej oferty kilka propozycji, które w jak największym stopniu spełniają oczekiwania państwa młodych. Narzeczeni muszą tylko przytaknąć wyborowi konsultanta, wybierając jedną firmę z trzech propozycji konsultanta. Tak procedura obowiązuje praktycznie na każdym etapie, począwszy od poszukiwania miejsca wesela, poprzez wybór muzyki na ślub, fotografa, kamerzysty, samochodu, a skończywszy na kupnie garnituru (czy innego stroju męskiego), sukni ślubnej i wszelkich pozostałych dodatków. Narzeczeni pozbawieni są tym samym wszelkich „piekielnych” zderzeń, nie muszą bić się o terminy, gubić w gąszczu ofert i możliwości.

W przypadku i tak uproszczonych w stosunku do ślubu konkordatowego formalności urzędowych, wedding planner przeważnie za rękę prowadzi swoich klientów przez labirynt urzędniczych pokoi. Często nawet reprezentuje ich przed urzędem, rezerwując im konkretne godziny spotkań z urzędnikami, czy odbiera zaświadczenia stojąc za nich w kolejkach. Rola narzeczonych sprowadza się do dwóch podpisów na przygotowanych drukach.

Na pewno podczas takich przygotowań najbardziej doniosłe znaczenie ma sporządzenie listy gości i rozwożenie zaproszeń. Bowiem w przypadku obu ślubów ten element pozostaje niezmienny, a konsultant ślubny nie wyręczy w tym państwa młodych. Niemniej w dalszej części pracy przeanalizuję, czy faktycznie ten aspekt jest obecnie tak ciężki jak opisywał to Cibor i uzależniony w dużym stopniu od woli rodziny i tradycyjnych praktyk.

Podsumowując, czy w przypadku organizacji ślubu cywilnego, tak obecnie popularnego w dużych polskich miastach, przygotowania możemy przyrównać do rytuału przejścia? Uważam, że w większości przypadków nie, tym bardziej, że wiele czynności realizuje się mechanicznie bez tak głębokiego zaangażowania emocjonalnego i pogłębionej analizy samego siebie oraz związku z drugą osobą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *