ślubne przesądy

Analizując występowanie elementów tradycyjnych podczas ślubów, należy zaznaczyć, że w niektórych regionach przetrwały jeszcze przesądy dotyczące dnia ślubu, zachowania państwa młodych w drodze do kościoła czy już w samym kościele, co może wróżyć ich przyszłość. Trwałość tych przesądów jest widoczna zwłaszcza na wsiach, a wiele współczesnych zachowań ma korzenie w staropolskich obyczajach. Zygmunt Gloger tak opisuje niegdyś panujące obyczaje:

„I tak nieszczęśliwa jest wróżbą, gdy wesele spotka się z pogrzebem, lub trafi na nabożeństwo żałobne i niesprzątnięty katafalk w kościele. Za złą wróżbę uważa się zapomnienie obrączek ślubnych lub pęknięcie i zgubienie której w drodze. (…) Uważają też i na lot ptaków, krzyk niedobry wron lub gawronów i kruków, niewiedzieć skąd gromadnie się biorących; ale dobrze jest gdy się gołębie stadem zbiją na obejściu przy wyjeździe do kościoła i powrocie do domu. Złą wróżba jest kraczenie wrony znad płotu lub strzechy, a wiecznie dobrą wróżbą skrzeczenie srok i na obejściu i w drodze i na około plebanii. (…) Za złą wróżbę uważają, jeżeli jest droga ciężka dla weselników do kościoła w czasie roztopów, tajania lodów i wezbrania wód; grzmoty także nie dobre, gdy się z niemi spotkać na drodze, ale deszczyk lekki uważają ludzie za błogosławieństwo boże, za niebieską rosę. Spotkaniu wielu ludzi po drodze i we wsi także jest dobra przepowiednią. Niedobra wróżbą jest dla przyszłego stadła, jeżeli panna-młoda wyjeżdżając z domu lub idąc do ołtarza utknie na progu domu, dziedzińca lub w kościele (…). W pobożnych okolicach i stronach po dobrych kątach naszych, uważają także na to, aby nie odprawiać ślubów w dniu piątkowym, poświęconym pamięci męki Zbawiciela, albo w czasie samych Ostatków, gdzie kościół z wystawieniem przenajświętszego Sakramentu odprawia 40-godzinne nabożeństwo. (…) Młodzi ubiegają się o pierwszeństwo we wstąpieniu na stopnie ołtarza i w położeniu na wierzchu ręki w czasie wiązania stułą: które z nich wprzód w tem ubiegnie, to będzie miało przewagę w pożyciu domowem”¹.

O popularności przesądów świadczy fakt, jak dużo jest publikacji na ten temat w internecie. Takie oto przesądy są obecnie głównie brane pod uwagę, w części z nich słuchać echo starych zwyczajów i wierzeń:

  • nie poleca się składać przysięgi ślubnej w maju, listopadzie,
  • w dniu 1 kwietnia, a także w adwencie i wielkim poście, najlepiej pobrać się w tych miesiącach, w nazwach których pojawia się litera „r”,
  • przyszły mąż nie powinien oglądać swej oblubienicy w sukni aż do dnia ślubu, nie powinien także oglądać samej kreacji,
  • narzeczona musi pamiętać, iż strój ślubny może zakładać przed uroczystością tylko wtedy, jeśli zachodzi taka konieczność, na przykład przymiarka. Paradowanie w sukni dla samej tylko przyjemności, niesie złą wróżbę,
  • nie należy zakładać, przymierzać obrączek bezpośrednio przed ceremonią,
  • trzeba uważnie stąpać, bo potknięcie to zła wróżba,
  • panna młoda nie powinna pozwolić, by mąż założył jej obrączkę do końca palca, w przeciwnym razie zostanie zdominowana przez współmałżonka,
  • świeżo poślubioną parę obsypuje się na szczęście drobnymi monetami – kto zbierze więcej, ten będzie decydował
  • o budżecie nowej rodziny; ponadto sypie się ryżem, co stanowi symbol płodności i rychłego, udanego potomstwa,
  • jeśli podczas ceremonii obrączka upadnie, powinien ją podnieść udzielający ślubu ksiądz lub ministrant,
  • ta osoba, która odchodząc od ołtarza, okręci swojego małżonka, będzie kierować także w małżeństwie.²

Wprawdzie wielu internautów żartuje sobie z przesądów i traktuje je z przymrużeniem, jednak ilość wątków oraz komentarzy przyszłych panien młodych na forach ślubnych świadczy, że część osób przywiązuje do nich wagę.

Przypisy:

1. Z. Gloger, Obchody weselne, Kraków, 1869, s. 252-253.

2. Czy wierzyć w przesądy? Dostępny w Internecie: http://www.slub.hg.pl/teksty/przesady.htm.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *