wieczór panieński i kawalerski dawniej i dziś

Zarówno kiedyś, jak i obecnie przed weselem odbywały się wieczory kawalerskie oraz panieńskie. Dzisiaj, szczególnie w przypadku wieczoru panieńskiego, niegdyś zwanego też wieczorem dziewiczym, przedślubnym wieńczynami czy rózgowinami, wspólna jest tylko nazwa.

Nie odbywa się on w przeddzień wesela, a na tydzień, czy dwa przed. Zatarło się też symboliczne znaczenie tego dnia. W niepamięć poszły tzw. rozpleciny, jako moment wykluczenia panny z grona dziewcząt niezamężnych. Zatraciła się podniosła atmosfera spotkania. Tradycyjnie wieczór ten był dość smutny, śpiewano na nim pieśni pożegnalne. Jak pisze Zygmunt Gloger

„Wszystkie druhny, towarzyszki i przyjaciółki panny młodej, zbierają się do jej domu, aby razem z nią obchodzić uroczyście ten ostatni wieczór jej panieństwa, śpiewając i wijąc wieńce ślubne i rózgę weselną, oddać ostatnie przysługi swoje niebodze”¹.

Obecnie wieczór panieński bardziej zbliża się nastrojem do tradycyjnego wieczora kawalerskiego. Już w dawnych czasach panowie spędzali czas na piciu piwa czy wódki i wesołych pogaduszkach. Lakonicznie rzecz ujmując, w większości obecnych wieczorów kawalerskich, niewiele się zmieniło.

W obu przypadkach, przyszli nowożeńcy inaczej żegnają się ze stanem wolnym. Przede wszystkim delektują się ostatnimi chwilami niezależności, bawiąc się i korzystając z uciech współczesnej kultury rozrywkowej. Zdarza się też, co niegdyś nie było praktykowane, że przyszli małżonkowie łączą swoje wieczory w jedną imprezę, goszcząc na nich znajomych, którzy nie są proszeni na wesele.

Przypisy:

1. Z. Gloger, Obrzęd weselny polski z pieśniami i przemowami, „Księgarnia Polska” J. Sikorskiej, Warszawa 1901, s. 13.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *