czy wesele to spektakl? cz. 1 telewizyjność

Czy współczesny „modny ślub w wielkim mieście”, rządzi się prawami spektaklu? Czy można go nazwać symulacją¹? Wprawdzie Ritzer analizował w swej książce funkcjonowanie świątyń konsumpcji, jednak można śmiało go zacytować również w przypadku współczesnych „reżyserowanych” przez konsultantów ślubnych wesel:

„Chyba najważniejszym powodem tworzenia symulacji, czyli przekształcania zjawisk <<prawdziwych>> w imitacje, jest to, że mogą one być bardziej widowiskowe od ich autentycznych odpowiedników, a zatem bardziej atrakcyjne dla konsumentów”²,

którymi w tych okolicznościach są goście weselni.

Nowożeńcy na tę jedną noc chcą stać się kimś innym, niczym kopciuszek idący na bal, pragną stać się bohaterami niezwykłego spektaklu, choć bardziej pasowało by tu określenie „bohaterami filmu”. Obecnie bardzo odczuwalna jest dominacja telewizyjnych filmów i seriali w kształtowaniu wyobrażeń ludzi odnośnie ich ślubu oraz wesela. Często nowożeńcy chcą realizować scenariusze i sceny, które widzieli w telewizji, przeważnie w zagranicznych filmach.

W wyniku tego nierzadko się zdarza, że marzenia klientów konsultantów ślubnych są praktycznie niemożliwe do spełnienia, bowiem są np. sprzeczne z polskim prawem. Sztandarowym tego przykładem są śluby cywilne i kościelne w plenerach, o których marzy wiele par. Zorganizowanie takiego ślubu wymaga od konsultanta ślubnego podjęcia prób obejścia prawa, ubiegania się o dyspensę czy wykorzystania luk prawnych.

Argumentem potwierdzającym tezę o filmowym charakterze współczesnych wielkomiejskich ślubów jest również fakt popularności kamerzystów na tego typu uroczystościach. Trzeba jednak zaznaczyć, że filmy weselne powstające na tych ślubach i weselach daleko odbiegają od kanonu typowego filmu weselnego. Nie ma tam kilkugodzinnych dłużyzn, kiczowatych efektów, wstawek graficznych, typowo weselnej muzyki. Współczesne modne filmy bardziej przypominają teledyski. Są krótkie, minimalizują oryginalny dźwięk, ograniczając dialogi tylko do najważniejszych (np. przysięga, przemówienia, toasty). Pod zmontowany obraz podkładana jest muzyka, mająca podkreślić charakter pokazywanych momentów. Czołówka przypomina początek hollywoodzkiego filmu, tak samo zakończenie. Cały materiał filmowy jest montowany nowocześnie, w najnowocześniejszych systemach HD, z odpowiednim masteringiem pozwalającym szybko przeskakiwać pomiędzy poszczególnymi scenami, niczym na DVD z filmem akcji.

Przypisy:

1. Oczywiście nie sugeruję tu, że ślub jako przysięga pociągająca za sobą konsekwencje prawne jest symulacją (choć zdarzyło się konsultantom ślubnym organizować udawane śluby). Rozważam bardziej kwestię jakości wydarzenia
w sensie społecznym.

2. G. Ritzer, Magiczny świat konsumpcji, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2004, s 200.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *