czy wesele to spektakl? cz. 3 podsumowanie

Istotnym elementem ślubu jako spektaklu jest też odbiór przez gości ceremonii zaślubin. Goście również ulegają wpływom telewizji.

Przysłuchując się cichym rozmowom w kościele, czy nawet dyskusjom gości stojących przed kościołem podczas ślubu, można usłyszeć wiele komentarzy, z których wyłania się jeden główny wniosek. Dla gości, uczestników ślubu, jest on również spektaklem. Niewiele osób (prawdopodobnie tylko najbliższa rodzina) przeżywa ślub duchowo, dla nich ten moment jest podniosły i mistyczny. Dla pozostałych gości liczy się przedstawienie, sfera audiowizualna wydarzenia, a tym przypadku ceremonii zawarcia związku małżeńskiego. Goście zwracają uwagę przede wszystkim jak ubrani są główni aktorzy. Przyglądają się jakie mają dekoracje kwiatowe, fryzury, komentują jakim samochodem przyjechali. Dla gości największą atrakcją ślubu jest moment, gdy jedno z państwa młodych się przejęzyczy albo potknie. Cytując jednego z gości, wtedy jest „niezła komedia”.

Sam ślub jest również zaaranżowany przez państwa młodych jako spektakl, a konsultant ślubny jest w tym przypadku reżyserem w pełni słowa znaczeniu. Przed ślubem odbywają się próby np. wejście do kościoła albo sali Urzędu Stanu Cywilnego musi odbyć w rytm muzyki, a sprawa znacząco się komplikuje, gdy pojawiają się druhny. Wtedy trzeba dokładnie określić tempo utworu i kroków, ustalić, w którym takcie wchodzi poszczególna osoba i ile ma trwać cały utwór, aby państwo młodzi zdążyli spokojnie dojść. To samo tyczy się wyjścia. Również dokładnie wyreżyserowane jest obsypywanie nowożeńców płatkami i inne elementy przed i po ślubie, np. ustawienie się nowożeńców i rozpoczęcie składania życzeń. Konsultant ślubny omawia z klientami szczegół po szczególe, aby mieć pewność, że w przypływie stresu, wszystkie elementy odbędą się zgodnie z założonych planem i państwo młodzi nie zgubią się w chaosie.

Trzeba też zauważyć wyjątkowo specyficzną oprawę muzyczną ślubu cywilnego, który daje większe możliwości aranżacyjne, niż tradycyjny, obwarowany zasadami ślub kościelny. Bardzo często się zdarza, że podczas całego ślubu w tle wciąż grają muzycy. Muzyka tworzy tło wydarzeń niczym w filmie. Podkreśla momenty, raz gra ciszej, raz głośniej. Najbardziej filmowym momentem jest wtedy ruch założenia obrączki partnerowi, kiedy np. harfa gra pasaż dźwięków typowy dla disnejowskich bajek, gdy wróżka obsypuje kogoś swoim pyłem.

Zdarza się również, że na ślubach są wręcz cytaty zaczerpnięte z filmów. Najlepszym przykładem jest niespodzianka od gości-muzyków grających na instrumentach dętych melodię piosenki pt. „All you need is love” – motyw który pojawił się w filmie pt. „To właśnie miłość” reżyserii Richarda Curtisa. Ta atrakcja ślubna była już wykorzystywana na jednym ze ślubów, który organizowałam jako konsultantka ślubna. A wiele przyszłych panien młodych rozpisuje się na forach ślubnych, że jest to ich marzenie i szukają kontaktów do osób, które podjęłyby się odegrania takiej sceny.

Podsumowując, zarówno nowożeńcy, jak i goście weselni oczekują od współczesnego ślubu i wesela rozrywki, spektaklu niezwykłego, jakiego jeszcze nikt nie zorganizował, który po uwiecznieniu na kamerze będzie miał charakter dynamicznego teledysku niczym z MTV. Konsultant ślubny jako demiurg musi zbudować ten dzień z chaosu oczekiwań klientów, często sprzecznych, i możliwości, jakie daje mu rynek. Wesele musi być nowoczesne, modne, zaskakujące w przebiegu i atrakcjach. Ma być ciekawe i nie dopuścić, aby goście odczuli nawet przez moment nudę. W wyniku tego trzeba stosować wyszukane zabiegi umagiczniające wesele, nadające temu wydarzeniu wyjątkowości. Aby poszczególne składniki do siebie pasowały, stosuje się różnorodne stylizacje, w których wszystkie zabiegi umocowane są w konkretnym porządku. Każdy element musi być spójny z pozostałymi i tworzyć harmonijną całość. .

2 komentarzy
  1. Fakt, kwestia tworzenia spektakli z wesel budzi u wielu wątpliwości. Niemniej wesela od wieków, opatrzone wieloma rytuałami, miały znamię społecznego spektaklu. Teraz jedynie się to inaczej wyraża. W mniejszym stopniu jest to spektakl angażujący społeczność (rodziny, sąsiadów, znajomych), a bardziej przypomina teatr z dość bierną widownią, wyszukaną scenografią i reżyserem.

  2. Ale czy wesele robi się dla siebie czy dla gości?
    Robienie z własnego ślubu spektaklu na miarę filmów w Hollywood to niezła przesada…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *