wesele polskie vs wesele angielskie

Autor: Zuza Kuczbajska – Ślubna Pracownia Warszawa

Artykuł ekspercki napisany dla portalu PobieramySię.

Gdzie się nie obejrzymy, tam dobiegają nas nowe plotki i ploteczki o książęcym ślubie Kate i Williama. Temat jednych fascynuje, innych drażni. Pozostając na fali tego niezwykłego wydarzenia, przyjrzyjmy się jak wyglądają angielskie śluby. Ale nie te na królewskim dworze, tylko takie zwyczajne, typowych Anglików klasy średniej.

Obecnie w kulturze Europy Zachodniej i USA, niektóre tradycje są bardzo podobne, zwyczaje przenikają się. Polacy przejęli bardzo wiele zachowań swoich zachodnich sąsiadów. Dlatego zapewne nie zdziwi Was, kiedy powiem, że na angielskim ślubie Panna Młoda powinna mieć na sobie coś nowego starego, pożyczonego i niebieskiego. W Polsce ten zwyczaj również funkcjonuje. Niemniej pochodzi z Anglii, a te cztery słowa stanowią rymowankę, która jest skróconą wersją wierszyka pochodzącego z epoki wiktoriańskiej: „something old, something new, something borrowed, something blue and a silver sixpence in your shoe”.

Kolejnym dość uniwersalnym, ale typowo angielskim zwyczajem jest posypywanie drogi do ołtarza płatkami róż. W Anglii narzeczeni idą do ołtarza stąpając po płatkach kwiatów rozsypywanych przez małe dziewczynki tzw. flower girls. Ma to zapewnić im szczęście i sprawić, że ich wspólna droga będzie lekka, wolna od trosk i pełna radości.

W dniu wesela, zgodnie z tradycją, poszczególne zachowania przyszłych małżonków mogą świadczyć, kto będzie rządził w domu. W Polsce sprawdzamy to przede wszystkim podczas powitania Nowożeńców w sali weselnej chlebem, solą, wodą i wódką. Natomiast w tradycji angielskiej funkcjonuje inny zwyczaj. Tuż po ceremonii Panna Młoda powinna kupić od świadkowej szpilkę. Wytłumaczenie przesądu jest następujące – pierwsze z małżonków, które po ślubie coś kupi, będzie dominowało w związku.

Po krótkim przeglądzie wspólnych zwyczajów i podobieństw, czas na różnice. Wybierając się na angielskie wesele, nie spodziewajcie się całonocnej zabawy, suto zastawionych stołów i morza alkoholu. Po ślubie, o ile należycie do bliskiego grona znajomych lub rodziny Pary Młodej, bo wesela w Anglii raczej są kameralne, zostaniecie zaproszeni na uroczysty obiad. W restauracji zasiądziecie przy kilkuosobowych stolikach, na miejscach oznaczonych winietkami z Waszym imieniem i nazwiskiem. Przy każdym talerzu będzie leżało menu. Zostaniecie podjęci obiadem, deserem i kilkoma lampkami wina. Następnie nie nastawiajcie się na jedzeniową i alkoholową rozpustę. Wręcz przeciwnie, jeśli marzycie o długiej imprezie z licznymi toastami za Nowożeńców, zabierzcie ze sobą sporo pieniędzy. Bowiem dość często angielska Para Młoda nie sponsoruje swoim gościom alkoholu, choć to nie jest reguła. Może się zdarzyć, że alkohol będzie dostępny, ale w barze, jeśli sami za niego zapłacicie. I na koniec, wesela do białego świtu również są rzadkością na Wyspach. O godzinie 24 możecie się spodziewać pustej sali weselnej.

Nie do pomyślenia w przypadku polskiego wesela, prawda?

PS W Ślubnej Pracowni mieliśmy już jedno polsko-angielskie wesele i udało nam się połączyć obie tradycje. Więcej o ślubie i weselu Ewy i Iana pod linkami http://blog.slubnapracownia.pl/?p=1360 i http://blog.slubnapracownia.pl/?p=1732.

Jeden komentarz
  1. Byłem na ślubie polsko-angielskim i było super. Obowiązkowo muszą być przemowy i podziękowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *