wbrew przesądom – ślub Emilii i Marcina – 13-go w piątek

Autor: Ania Pietruszka – Ślubna Pracownia Trójmiasto

Po większości organizowanych przez nas ślubów i wesel przekazujemy Wam krótkie sprawozdanie. Tym razem zostałam wyręczona przez Parę Młodą – Emilię i Marcina. Dlatego też pozwalam sobie w całości zacytować Ich opinię. Dodam jedynie tylko to, że oboje młodzi stawili wyzwanie przesądom i zdecydowali się na ślub w piątek 13-go maja.

Sprawozdanie z organizacji ślubu i wesela dnia 13.05.2011 w hotelu Scandic przez Annę Pietruszkę ze Ślubnej Pracownię.

W listopadzie zabraliśmy się z mężem (ówczesnym narzeczonym :)) do organizacji naszego ślubu oraz przyjęcia weselnego. Już na samym początku ,ze względu na miejsce zamieszkania poza granicami kraju, pojawiły się problemy. Jak mamy spotkać się z DJ-ami, fotografami i innymi podwykonawcami, jeżeli nie ma nas na miejscu? Postanowiliśmy skorzystać z usług konsultanta ślubnego. Nie mając pojęcia kto i jakie oferuje usługi zaczęłam przeglądać w internecie różne strony konsultantów ślubnych. Porozsyłałam maile z zapytaniem jak wygląda współpraca, informując również, że mamy lokal i potrzebujemy osoby do załatwienia całej reszty spraw. Przyszło kilka odpowiedzi, jednak umówiliśmy się na spotkanie tylko z Anią – konsultantką Ślubnej Pracowni, ponieważ wydała nam się najbardziej konkretną i rzeczową osobą.

Pierwsze spotkanie odbyło się w grudniu, gdy oboje z narzeczonym byliśmy w Gdańsku. Od razu Ania przedstawiła nam zalety i wady lokalu, który wybraliśmy (wybraliśmy z braku wyboru i czasu) oraz rzeczowo przedstawiła koszty i propozycje jakie ma dla nas. Ostateczna decyzja należała do nas. Zdecydowaliśmy się za radą Ani zmienić lokalizację i była to najlepsza decyzja jaką mogliśmy podjąć. Później zaczęła się „fala organizacyjna”. Fotograf – jedno spotkanie – strzał w dziesiątkę, DJ – jedno spotkanie – strzał w dziesiątkę. Podpisaliśmy umowy z powyższymi podwykonawcami i wróciliśmy do Norwegii. Praktycznie dalsza organizacja odbywała się na zasadzie ciągłych maili, sms-ów i telefonów. Pisaliśmy Ani czego potrzebujemy, co byśmy chcieli mieć na ślubie i weselu, a Ania wysyłała nam różne propozycje, w różnych przedziałach cenowych wraz z ich prezentacją czy to w formie PDF, czy zdjęć, czy linków do stron internetowych. Ania zajęła się wszystkim co było związane z naszym ślubem i weselem, przy czym zawsze ostateczna decyzja należała do nas.

Najbardziej jesteśmy zadowoleni, że udało się Ani przenieść ceremonię ślubna do hotelu, co znacznie ułatwiło całą organizację (pierwotnie ślub miał odbyć się o godz. 13.30 w urzędzie, po staraniach Ani odbył się o godz. 17.00 w hotelu, w którym odbywało się nasze wesele).


Jeżeli chodzi o sam dzień ślubny i wesele, dzięki opiece Ani i Marty, razem z mężem mogliśmy zająć się sobą i tylko sobą – uśmiechy nie schodziły nam z twarzy i niczym ze spraw organizacyjnych nie musieliśmy zaprzątać naszych myśli. Nie musieliśmy, ponieważ Ania od dnia poprzedzającego ślub i wesele „szalała” na salach i pilnowała, by wszystko było zgodne z naszymi wymaganiami. Do głowy by mi nie przyszło, że to ja powinnam jechać po kwiaty jak to ma miejsce przy każdym zwykłym ślubie, florystyka wręczyła mi kwiaty u nas w pokoju hotelowym. Podobnie było z tortem i ciastami, Ania dopilnowała wszystkiego.

Podczas samego wesela, oboje z mężem oraz świadkowie i rodzice byliśmy gośćmi. Wszyscy się doskonale bawiliśmy, nawet nie myśląc o jakichkolwiek nawet małych kłopotach, które zawsze się pojawiają na takich imprezach. Marta była ciągle obecna przy mnie (pannie młodej), czy to podczas wizyt w łazience („puder?, tabletki?, plasterek?, błyszczyk?”) czy to podczas ważnych elementów wesela, zawsze pomocna z odpowiednim sprzętem. Ania zajmowała się wszystkim i każdym z osobna, każdy wiedział kim jest, z każdym zdążyła zmienić słowo „czy wszystko w porządku?”. Z relacji rodziny wiem, że również obie panie zajęły się profesjonalnie pozostałymi sytuacjami typu nagłego (oczko w pończochach, zerwane ramiączko, taksówka dla gości).


Rodzice, goście jak i my jesteśmy bardzo zadowoleni z przebiegu całej imprezy oraz z organizacji dnia ślubno -weselnego. Do dziś dnia spływają do nas z różnych stron pochwały i wspomnienia tak udanego ślubu i wesela.

Na koniec chcielibyśmy tylko dodać, że zdajemy sobie sprawę, iż Ślubna Pracownia reprezentowana przez Anię, jednocześnie organizowała kilka wesel i to dużo większych imprez od naszej. Jednak Ania sprawiała, że czuliśmy się jedyni i wyjątkowi, jakby całe pół roku przed ślubem, poświęciła w 100% tylko nam. Ania nie tylko dała z siebie wszystko od strony zawodowej ale także włożyła w nasz ślub i wesele całe serce i dużo pozytywnych emocji, jakbyśmy byli jej najbliższą rodziną.

Z tych wszystkich wyżej wymienionych powodów, możemy z czystym sumieniem po prostu powiedzieć, że jesteśmy całkowicie zadowoleni ze współpracy z Anną Pietruszką ze Ślubnej Pracowni.”

Emilia Duchnowska

Marcin Pawłowski

Oryginały sprawozdania:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *