Ania i Piotr – zmieniamy lokalizację

Autor: Ania Pietruszka – Ślubna Pracownia Trójmiasto

Ania i Piotr skontaktowali się ze nami we wrześniu 2010 roku. Jak wiele par, również i oni marzyli, aby ich ślub odbył się w plenerze. Mieli już wybraną lokalizację, w pobliżu której znajdował się teren, na którym można by postawić namiot i przygotować miejsce na ślub.

Prowadzili już dość zaawansowane rozmowy z lokalem w sprawie ustalania menu. Pojechałyśmy tam, aby zobaczyć jakie mamy warunki do odpowiedniego przygotowania miejsca na uroczystość zaślubin.

Teren okazał się dość nierówny i mocno zarośnięty. Właściciele lokalu zapewnili nas, że na wiosnę zostanie wyrównany i trawa skoszona. Nie miałyśmy powodu wątpić w ich obietnice. Będąc na miejscu skorzystałyśmy z okazji aby zobaczyć sam lokal, z którym jeszcze nie współpracowaliśmy. Sala dość przyjemna, z dużymi oknami, z widokiem na las i łąkę. Naszą uwagę zwróciła jednak jej powierzchnia. Zdawała się być zupełnie niewystarczający aby pomieścić 80-90 osób. Właściciele zapewniali, że już nie jedno wesele tej wielkości zorganizowali. Nie dałam za wygraną. Poprosiłam o przesłanie dokładnych rozmiarów sali oraz stołów i krzeseł. Po zrobieniu symulacji aranżacji sali wszytko było jasne. Aby zmieściła się taka ilość osób, musieliśmy usadzić ich w dużym ścisku, a dodatkowo cześć musiałaby siedzieć przy głównym stole, vis a vis Pary Młodej. Takie usadzenie urąga wszelkim zasadom. Para Młoda nie powinna być przez nikogo zasłaniana.

Zaczęłam szukać nowej lokalizacji, nie mówiąc nic młodym, aby ich nie stresować. Zaproponowałam spotkanie w Hotelu Hilton w Gdańsku. Zapytałam, czy jeżeli mogłabym zorganizować im ślub i wesele w cenie niewiele wyższej niż w poprzedniej lokalizacji, byliby tym zainteresowani? Podczas spotkania pokazałam im sale, pokoje i taras, na którym chciałam zorganizować im ślub. Gdy wyrazili zainteresowanie, dopiero wówczas wytłumaczyłam dlaczego proponuję zmianę lokalizacji. Przyznali mi rację. Mogłam zabrać się do ustalania warunków organizacji wesela w tym miejscu. Lokalizację zmieniliśmy pod koniec października.

Jak zwykle poprosiłam Anię i Piotra aby napisali kilka słów na temat naszej współpracy.

 

„Ania i Piotr, ślub i wesele w Hotelu Hilton w Gdańsku – 27.08.2011r

Nasza współpraca ze Ślubną Pracownią zaczęła się w październiku zeszłego roku, kiedy po zaręczynach wraz z narzeczonym wpadliśmy w szał organizacji naszego najwspanialszego dnia. Przede wszystkim naszym marzeniem był ślub w plenerze.

Jeszcze w sierpniu sami znaleźliśmy miejsce, które choć nie było doskonałe, wydawało nam się dobrym miejscem na taką uroczystość. Pozostało ”jedynie” załatwienie formalności, co w efekcie końcowym, zdecydowanie nas przerosło. Zaczęliśmy szukać w Internecie osoby lub firmy, która będzie w stanie pomóc nam zrealizować nasze marzenia. Po przeczytaniu wielu bardzo pozytywnych opinii zdecydowaliśmy się wysłać zapytanie do Ślubnej Pracowni. Chwilę później dostaliśmy odpowiedź z propozycją spotkania i tak zaczęła się nasza przygoda z Anią Pietruszką i Martą Druch ze Ślubnej Pracowni.

Na spotkaniu Dziewczyny bardzo uważnie nas wysłuchały, dopytały o różne szczegóły (o których my nawet przez moment nie pomyśleliśmy) i wzięły się do pracy. Wreszcie odetchnęliśmy i naprawdę zaczęliśmy cieszyć się przygotowaniami do naszego wielkiego dnia. Przede wszystkim nie byliśmy przekonani do sali weselnej i propozycja zmiany miejsca okazała się strzałem w dziesiątkę. W efekcie końcowym nasz ślub i wesele odbyły się w Hotelu Hilton w Gdańsku. Oczywiście organizację ceremonii ślubnej w plenerze całkowicie wzięły na siebie i w krótkim czasie dostaliśmy wiadomość, że jest zgoda na taki ślub. Naszym miejscem na ceremonie ślubną okazał się taras widokowy w Hotelu Hilton, z przepięknym widokiem na stare miasto.

fot. Karol Szafraniec

Również dzięki Ani i Marcie ze Ślubnej Pracowni poznałyśmy fantastyczne osoby, dzięki którym nasz dzień od początku do końca był naprawdę wspaniały. Serdecznie dziękujemy wszystkim osobom zaangażowanym w organizację naszego ślubu, współpraca z Państwem byłą dla nas wielką przyjemnością.

Dzień ślubu dla wielu par tak stresujący, dla nas był wspaniałym przeżyciem. Zarówno my, nasi Rodzice i Świadkowie byliśmy spokojni i mogliśmy się bawić, bo wiedzieliśmy, że Dziewczyny czuwają nad wszystkim, pilnują, doglądają. Nie martwiliśmy się o nic, wszystko było na czas, dopięte na ostatni guzik, dopracowane w każdym szczególe. Zostało to również docenione przez naszych Gości, którzy zgodnie uznali, że było to jedno z najwspanialszych wesel, na jakich mieli okazję się bawić.

Aniu, Marto serdecznie Wam dziękujemy za Waszą pracę i serce, dzięki Wam mamy coś co naprawdę trudno jest wyrazić słowami. Dzięki Wam przeżyliśmy najwspanialszy dzień w naszym życiu.

Każdej parze, która planuje swój ślub chcielibyśmy powiedzieć, że decyzja o współpracy z Anią Pietruszką i Martą Druch ze Ślubnej Pracowni była naszą najlepszą decyzją.

 

Ania i Piotr Tuszyńscy

Oryginalny list:


 

Bardzo sympatycznie współpracowało się z Anią i Piotrem. Ania bardzo uporządkowana i rzeczowa, zwracała uwagę na wszystkie szczegóły organizacyjne, co w dużym stopniu pomagało mi w pracy. Piotr za to podchodził z ogromną dozą tolerancji do wszelkich problemów.

Dziękujemy za miłą współpracę i to co napisaliście o nas.

 

2 komentarzy
  1. Po raz kolejny gratuluję profesjonalnego podejścia. Trochę żałuję, że przy swoim ślubie nie zdecydowaliśmy się na taką pomoc jak wasza:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *