wywiad z konsultantami ślubnymi

Na teren województwa kujawsko-pomorskiego z impetem wkroczyła Ślubna Pracownia. Pierwsza w Polsce sieć wedding plannerska, z kilkuletnim doświadczeniem i wieloma sukcesami na koncie, skupiająca w swoich szeregach świetnych event menagerów. W chwili obecnej jest jedną z najlepiej funkcjonujących i rozwijających się agencji ślubnych w kraju.

Bydgoski oddział Ślubnej Pracowni będzie funkcjonował za sprawą dwójki młodych, ambitnych i dynamicznych osób, które postawiły na najwyższą jakość świadczonych usług. Rozmawiamy z Edytą Wenc i Szymonem Wiese. Czy ich kreatywność, pomysłowość, empatia, a zarazem stanowczość, w połączeniu z silną marką Ślubnej Pracowni, będą receptą na sukces?

Redakcja: Zatrudnienie konsultanta ślubnego to nie tylko moda, ale przede wszystkim wygoda dla pary młodej. Kto się zgłasza do wedding plannera?

Szymon Wiese: Pary korzystające z pomocy konsultanta ślubnego to w większości zapracowani, młodzi ludzie, nastawieni na sukces i karierę zawodową, często na kierowniczych stanowiskach. W nawale własnych obowiązków, terminów, dead line-ów i zobowiązań biznesowych nie mają czasu na kolejne – związane organizacją ślubu. Przedzieranie się przez setki stron z ofertami usługodawców, którzy nie są sprawdzeni i znani, może okazać się frustrujące, a ponadto czasochłonne.

Edyta Wenc: To prawda, a klienci Ślubnej Pracowni są świadomi ile wart jest ich czas. Przyzwyczajeni są do zlecania pewnych zadań innym podmiotom, znającym się na danej kwestii, które zrobią to szybciej i skuteczniej, poświęcając na to mniej czasu. Po to właśnie jest konsultant ślubny. Osoba zajmująca się tym na co dzień posiada odpowiednie predyspozycje i umiejętności, a także solidną bazę szeregu osób zajmujących się całą oprawą wymarzonego dnia państwa młodych.

Redakcja: Ale obsługujecie również obcokrajowców? Czy współpraca z nimi jest trudniejsza?

Edyta Wenc: Ponad połowa wesel organizowanych przez Ślubną Pracownię to wesela międzynarodowe. Tacy klienci często mają wysokie, niestandardowe oczekiwania, przychodzą z krótkimi terminami realizacji. To nas zobowiązuje do efektywnej, rzetelnej a przy tym szybkiej pracy, której efekty olśniewają. W końcu po to jesteśmy, by przekuwać marzenia i wyobrażenia klientów w konkretne czyny.

Redakcja: Wśród podwykonawców weselnych wciąż pokutuje miano chałturzystów, proponujących standardowe, przeciętne usługi, żeby za dużo się nie napracować, często w wysokich cenach. Czy to nie stanowi problemu dla profesjonalnego konsultanta ślubnego?

Edyta Wenc: To jest istotny problem, nie możemy dopuszczać do tego, by para młoda płaciła, nierzadko duże pieniądze za usługę, która nawet w połowie nie jest warta swojej ceny. Często nasi klienci są w stanie zapłacić więcej np. za sprawdzonego i uznanego fotografa, którego ściągamy specjalnie dla nich z innego miasta czy województwa. Bo mają gwarancję, że pamiątka ze ślubu spełni ich oczekiwania i marzenia. Będzie nowoczesna, niespotykana, niebanalna.

Szymon Wiese: Na szczęście dysponujemy szeroką bazą podwykonawców lokalnych jak i w całym kraju, którzy nie zawiodą w żadnej sytuacji, są z najwyższej półki. Co więcej „z najwyższej półki” nie zawsze oznacza „najdrożsi”. Dobry wedding planner jest obiektywny. Potrafi dostosować odpowiednich podwykonawców zarówno do potrzeb czy marzeń swoich klientów, jak i do określonego przez nich budżetu. Wynika to z szerokiego wachlarza podwykonawców, z którymi współpracuje oraz z umiejętności negocjacji cen i warunków współpracy.

Redakcja: Słyszałam, że kolejnym problemem jest mała elastyczność polskich usługodawców weselnych i przywiązanie do schematów. A konsultanci ślubni szczycą się, że tworzą wesela na miarę, niestandardowe. Jak to pogodzić?

Edyta Wenc: Celem konsultantów ślubnych jest wyegzekwowanie u podwykonawców podniesienia jakości swoich usług, doskonalenia się, śledzenia najnowszych trendów z Zachodu. Profesjonalni wedding plannerzy przesiewają ziarna od plew. W grę wchodzą jedynie ci najlepsi, niesztampowi, z pomysłem, dla których praca jest pasją i zabawą, a nie przykrym obowiązkiem. Tylko w takich warunkach, dzięki współpracy z takimi ludźmi efekty mogą być zdumiewające.

Redakcja: Zatem nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam jak najlepszych podwykonawców i wspaniałych zleceń. Dziękuję za rozmowę.

 

 

3 komentarzy
  1. Nawet dla mnie, laika, czytając powyższy wywiad czułem pełen profesjonalizm oraz merytoryczne przygotowanie interlokutorów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *