urodzinowa niespodzianka z konsultantem?

Autor: Marzena Ramotowska – Ślubna Pracownia Olsztyn

Sylwester za nami a my już myślimy o kolejnych okazjach do celebrowania :). Aby dobrze się pobawić nie musimy się wysilać, wystarczy wybrać się ze znajomymi do pubu, klubu nocnego lub po prostu zorganizować imprezę w domu. Są jednak specjalne okazje, które warto celebrować w dosłownym tego słowa znaczeniu i potrudzić się trochę, aby te dni wyglądały naprawdę wyjątkowo. O przykładach takich imprez i trudach ich realizacji napisaliśmy ostatnio artykuł pt. „Konsultant ślubny a organizacja innych imprez okolicznościowych” Wspomnieliśmy w nim o tym, że coraz częściej decydujemy się na pomoc konsultanta ślubnego przy takich wydarzenia, jak: urodziny, chrzty, komunie i rocznice ślubu, ponieważ chcemy, aby te dni, równie ważne jak ślub i wesele, zapadły w naszej pamięci na zawsze.

W nawiązaniu do tego artykułu chcemy jeszcze pokazać jedną z zorganizowanych przez nas imprez urodzinowych, która zapadła również w naszej pamięci :).

Impreza została zorganizowana w jednej z najbardziej klimatycznej kawiarni w Olsztynie w tajemnicy przed jubilatką. Wszyscy jej najbliżsi przyjaciele zebrali się w jednym miejscu i schowani za największym z filarów kawiarni, czekali z tortem w ukryciu. W pewnym momencie, gdy jubilatka weszła do kawiarni wyskoczyli za niego w urodzinowych czapeczkach i ze “Sto lat” na ustach, zaskoczyli nic nie wiedzącą o niespodziance jubilatkę. Ile było śmiechu i łez wzruszenia…naprawdę niezapomniany widok:).

Były piękne, oryginalne prezenty, bukiet jej ulubionych tulipanów, a także przepiękna dekoracja (w klimacie vintage), w postaci białych tulipanów włożonych w małych udających wazon konarkach drzew, czarno-brokatowego napisu tworzącego imię jubilatki włożonego w vintage butelkach i obwiązanych czarną cieniutką tasiemką. Świetnie również komponowały się na stołach małe słoiczki ze świeczkami obwiązane tę samą czarną tasiemką co butelki, a także zwisające z sufitu w większym formacie niż na stole, literki tworzące imię jubilatki.

Dekoracja była bardzo klimatyczna i dopełniała klimat równie klimatycznej kawiarni, w której zagrał tego wieczoru jeden z naszych najlepszych dj-ów (notabene to też była niespodzianka dla jubilatki) wraz z grającym tam na stałe innym dj-em. Czego można było się w takiej sytuacji spodziewać? Na pewno świetnie poprowadzonej imprezy w gronie najbliższych przyjaciół, którą wspominają wszyscy do dziś.

Po tej i innych zorganizowanych przez nas imprezach jestem przekonana, iż warto celebrować też inne okazje, niż tylko ślub i wesele. A łzy wzruszenia takim wydarzeniom towarzyszące są równie prawdziwe jak w dniu swojego ślubu…

 

2 komentarzy
  1. Polacy na stadionie zazwyczaj śpiewają w formie pocieszenia „Polacy nic się nie stało, Polacy nic się stało, nic się nie staaaaaało, Polacy nic się nie stało” Po tej imprezie wymyśliłem coś takiego
    „Marzena, wszystko dla Ciebie,
    Marzena wszystko dla Ciebie,
    Nic bez Cieeeeeeebie,
    Marzena nic bez Cieeeebie” 🙂
    Kochamy Cię!
    Uczestnicy ci obecni i ci nieobecni!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *