wielki błękit cz. 2

Autor tekstu: Zuza Kuczbajska – Ślubna Pracownia Warszawa

Artykuł ekspercki napisany dla magazynu Wedding.

<< cz. 1

 


Cztery piwka

Niebieskie drinki? Nic trudnego. Do wyboru mamy standardowe propozycje np. Kamikadze, Blue Lagoon, Blue Heaven, Saturday Nigh. Jeśli jesteście bardziej wymagający – zaproście barmana, żeby swoim kunsztem i wyobraźnią zachwycił wszystkich. Pomocny mu będzie zwłaszcza likier Blue Curacao. Nawet zwyczajny gin z tonikiem może zaskoczyć gości swym kolorem. Dla tych, którzy stronią od alkoholu i oczywiście dla dzieci polecamy niebieską lemoniadę albo takowe kostki lodu, które po dodaniu zamienią w „Wielki Błękit” każdy napój.

 

Wielki Błękit

Czyli bufet z deserami. W tej kwestii najbardziej pomocne będą cupcakes. Mogą być całe niebieskie, bądź tylko wykończone błękitnymi dodatkami np. marcepanowymi kwiatkami. Również krem możemy zabarwić na błękitno, wystarczy dodać barwnik spożywczy w tym kolorze. Dla tradycjonalistów i osób unikających „syntetycznych dodatków” polecamy kruchą tartę z borówkami lub jagodami. Naturalny niebieski barwnik do kremów można uzyskać z soku wyciśniętego z czerwonej kapusty lub liści indygowca.

Nie zapomnijcie o torcie – on daje równie dużo możliwości. Przede wszystkim wykorzystajcie wstążki. Ciekawie będzie wyglądał tort, którego każde piętro przewiązane będzie innym morskim odcieniem (efekt ombre). Możecie oczywiście zdecydować się na jeden kolor wstążki – motyw przewodni wesela. Jeśli chcecie, aby cały tort, łącznie z dekoracją był jadalny, tkaninę zastąpcie paskami zabarwionego na niebiesko marcepanu. Albo pokryjcie wszystkie piętra błękitną masą cukrową lub kremem. Dla nowoczesnych Nowożeńców polecamy tort z niebieskich makaroników bądź uroczych i wygodnych w serwowaniu cupcakes.

 

Parostatek

Również Wasz ślubny środek transportu może nawiązywać do „Wielkiego Błękitu”. Najlepiej, jeśli byłaby to motorówka czy statek. Ale niewiele sal weselnych położonych jest nad jeziorami. Nic straconego, korzystając z samochodu, też możecie nawiązać do niebieskiej stylizacji wesela. Obecnie na rynku jest olbrzymi wybór samochodów nowoczesnych i retro. Tych w odcieniach niebieskiego wyszukacie oczywiście mniej. Jeżeli żaden nie przypadnie Wam do gustu, poszukajcie białej limuzyny a błękitne akcenty zastosujcie w dekoracjach.

Bal u Posejdona

Nie zapomnijcie o oświetleniu sali tanecznej. Nowoczesna technika lamp LED pozwala na płynne zmienianie kolorów i odcieni, również w rytm muzyki. Niech ściany wokół parkietu delikatnie falują kolorami morza, od błękitu po ciemny granat. Zamiast rażących oczy efektów typu stroboskopy i lasery, poproście dj’a lub zespół o rzucenie delikatnych białych gwiazdek, wirujących tylko na parkiecie. Skojarzenie z nadmorskim niebem będzie dopełnieniem Waszej stylizacji. Co więcej, nowoczesne firmy oświetleniowe mają również na wyposażeniu lampy H2O LED. Ich światło, puszczone np. na sufit, imituje skrzącą się wodę.

Niebieskie oświetlenie może pojawić się również blisko jedzenia. Możemy od spodu podświetlić bufety, albo wystawić ledowy bar, który będzie świecił całą swoją powierzchnią.

Wesele w kolorze błękitu daje ogromne możliwości. Pamiętajcie tylko o wysmakowaniu i konsekwencji. Najważniejsze, aby wszyscy usługodawcy, czyli floryści, dekoratorzy, oświetleniowcy, producenci zaproszeń ślubnych itd. mieli próbkę tego samego koloru – motywu przewodniego wesela. Jest niezmierzona ilość odcieni niebieskiego. Jeśli nie dopilnujecie, aby każdy element aranżacji był kolorystycznie spójny z pozostałymi, osiągniecie niezamierzony i niestety słaby efekt. Ale odrobina wysiłku wystarczy, aby wyczarować najpiękniejszy „Wielki Błękit”. Powodzenia!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *