Marzanna i Rafał – wesele pod znakiem podróży

Autor: Ania Pietruszka – Ślubna Pracownia Trójmiasto

Marzanna i Rafał skontaktowali się ze mną w połowie kwietnia. Mieli przemyślaną całą koncepcję wesela, wiedzieli w jakim rejonie kraju miałoby być zorganizowane i jakiego otoczenia przyrody oczekiwaliby. Miał być to teren nad jeziorem, najlepiej w otoczeniu lasów. W okolicy musiały znaleźć się miejsca noclegowe dla gości oraz w bliskiej odległości kościół gdzie miałby się odbyć ślub.

Wesele tematyczne – pod znakiem podróży, zorganizowane pod transparentnym namiotem aby nie tracić nic z uroków otaczającej przyrody. Poprawiny w plenerze na zupełnym luzie z grillem, kolorowymi leżakami, kocykami i stolikami. Cała reszta pozostawała do zorganizowania.

Dość szybko doszliśmy do porozumienia i wspólnie przystąpiliśmy do wprowadzania marzeń w życie.

Zaproponowani przeze mnie wykonawcy znaleźli uznanie w oczach Marzanny i Rafał więc mogliśmy przejść do szczegółów organizacji. Najważniejsze, to znalezienie odpowiedniego miejsca na zorganizowanie całego przedsięwzięcia. Ponieważ odległość terenu, gdzie miało się odbyć wesele, od Gdańska była dość znaczna i mi osobiście nie znana, rozpoczęły się poszukiwania przez Internet. Podesłałam kilka lokalizacji i wyjaśniłam jakie warunki muszą spełniać abyśmy na ich terenie mogli zorganizować oczekiwane wesele.

Przyszła Młoda Para ruszyła na rekonesans aby wybrać odpowiednią lokalizację. Ponieważ rejon, gdzie miało być zorganizowane wesele był młodym dobrze znany w dość szybkim czasie znaleźli przepiękne miejsce, które spełniało nasze oczekiwania. Agroturystyka położona w otoczeniu lasów nad pięknym jeziorem. Na szczęście właściciele okazali się bardzo otwartymi osobami i w krótkim czasie udało się dograć wszystkie elementy współpracy.

Wizja lokalna z firmą namiotową potwierdziła trafność wyboru. Przygotowania mogły ruszyć pełną parą, bo czasu do wyznaczonego terminu zostało niedużo. Wesele miało odbyć się w połowie sierpnia.

Ponieważ młodzi nie mieszkali w Gdańsku całość ustaleń odbywała się drogą mailową i telefonicznie.

Wspólnie tworzyliśmy wizję podróżniczego wesela, podpowiadałam różne rozwiązania ale to Marzanna i Rafał wzięli na siebie stronę graficzną całego przedsięwzięcia, którą możecie zobaczyć na zdjęciach. Każdy stół miał inną nazwę, i tak znalazły się w namiocie weselnym: Tajlandia, Barcelona, Londyn, Wenecja, Paryż Gibraltar, Budapeszt, Barcelona, Singapur, Włochy i stolik dla dzieci Disneyland. Między drewnianymi wieszakami na bufetami zawisły dwa sznury zdjęć z podróży, które były wykorzystywane w zabawach weselnych prowadzonych w wesoły sposób przez DJ.

Wesele było wspaniałe, zaś zaproponowane przez nas drinki serwowane przez catering miały wielkie wzięcie.

Całe przedsięwzięcie było ogromnym wyzwaniem dla wszystkich wykonawców ale szczególnie dla firmy namiotowej i cateringowej, która świetnie wywiązała się ze swoich zadań. Dużym wyzwaniem było oświetlenie namiotu w taki sposób aby pod sufitem stworzyć ugwieżdżone niebo, zaś otoczenie namiotu tak oświetlić aby zaznaczyć teren, po którym można było bezpiecznie się poruszać.

Równie niełatwym zadaniem było przygotowanie dekoracji kwiatowych, które musiały być tak przemyślane aby przetrwały nawet przy dużym upale.

Poprawiny przy grillu i piwie. Kolorowe leżaki, kocyki ale przede wszystkim wspaniała pogoda i muzyka puszczana przez DJ-a spowodowały, że goście nie mieli zamiaru wracać do domów. Ci zaś, którzy musieli wcześniej wyjeżdżać robili to z dużym żalem.

Największą nagrodą dla wykonawców są słowa uznania Pary Młodej i gości a ponieważ tych nam nie szczędzono uznajemy, że stanęliśmy na wysokości zadania.

A tutaj przeczytacie opinię Marzanny i Rarała współpracy z nami.

 

 

 

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *