pierwszy taniec – jak uniknąć wpadki?

Autor: Małgorzata Sroczyńska – Ślubna Pracownia Warszawa

Pierwszy taniec to temat spędzający sen z powiek wielu Par Młodych. Niekiedy staje się najbardziej stresującym elementem całej uroczystości.

Co zrobić żeby uniknąć wpadki? Jakich błędów należy się wystrzegać?

  • Przede wszystkim pamiętajcie o czasie! Idealny czas trwania pierwszego tańca, to między 1,5, a 3 min. Przygotowanie dłuższej choreografii wymaga ogromnego nakładu pracy i czasu oraz nie lada kondycji fizycznej i pamięci. Nawet arcydzieło, które trwa za długo, prędzej czy później znudzi się widzom. Nadmierne przedłużanie tańca jest najlepszym środkiem do tego, by popsuć sobie cały efekt.
  • Zastanówcie się jakiej wielkości będzie parkiet, na którym przyjdzie Wam tańczyć oraz z której strony będą stali goście. Przypilnujcie, aby trener wziął to pod uwagę przy układaniu choreografii. Nawet najbardziej efektowna poza będzie źle wyglądała wykonana tyłem do widowni. Jeśli macie taką możliwość, zróbcie próbę na sali weselnej. To bardzo ważne! Często struktura parkietu znacznie różni się od tej, którą znacie spod stóp ze szkoły tańca, a to bardzo zmniejszy Wasz komfort. Warto wiedzieć na co się przygotować.
  • Każda choreografia wymaga określonej przestrzeni. Poproście DJ’a, aby nie robił wokół Was kółeczka z trzymających się za ręce gości oraz żeby koniecznie dopilnował, aby odpowiednio duży fragment sali był do Waszej dyspozycji. W przeciwnym wypadku możecie mieć za mało miejsca do swobodnego tańczenia.
  • Jeśli są wśród Waszych gości ludzie starsi lub kobiety w zaawansowanej ciąży koniecznie weźcie to pod uwagę. Każdy senior bardzo chętnie obejrzy Wasz występ, zapewnijcie więc odpowiednią ilość miejsc siedzących dookoła parkietu.

  • Pierwszy taniec ma przyciągnąć wszystkich na parkiet, należy więc z nim zaczekać do momentu aż większość weselników skończy posiłek. Wtedy goście będą mogli spokojnie podejść do parkietu i Was oglądać, a potem od razu do Was dołączyć. Uniknie się w ten sposób bardzo niezręcznej sytuacji, kiedy to po Waszym tańcu, DJ lub wodzirej zaprasza biesiadników do wspólnej zabawy, a większość z nich wraca do stołów, bo chcą dokończyć deser.
  • Jeśli wybraliście swój ulubiony utwór, to zastanówcie się jaki taniec można do niego wykonać. Poradźcie się profesjonalnego trenera tańca lub kogoś, kto się na tym dobrze zna. Większość piosenek z radia jest liczona do 4 będą więc pasowały do nich foxtrot, rumba, czy freestyle. Walc angielski i wiedeński liczy się do 3 i zatańczenie któregoś z nich do utworu na 4 jest ogromnym błędem, bardzo rzucającym się w oczy.
  • Nie starajcie się naśladować par turniejowych! Pierwszy taniec to nie Mistrzostwa Polski. Wasze rodziny i przyjaciele chcą zobaczyć uśmiechniętą, szczęśliwą Młodą Parę i nie oceniają „ramy”, czy „wyciągnięcia partnerki”. Oczywiście są pewne zasady ustawiania się lub poruszania, które spowodują, że będziecie ładniej wyglądali, ale żadna para, która wzięła 5 lekcji walca angielskiego, czy wiedeńskiego nie będzie nawet odrobinę przypominała par z Tańca z Gwiazdami. Niestety wygląda co najmniej groteskowo, gdy Młoda Para ledwo trzymająca się rytmu za wszelką cenę pilnuje aby głowy partnerki i partnera były odchylone w lewo… Patrzcie sobie głęboko w oczy z uśmiechem na ustach, a świetny efekt murowany!

 

Drogie Pary Młode, pamiętajcie, że goście, których zaprosiliście, są Wam bardzo życzliwi. W większości sami mają za sobą lub też przed sobą pierwszy weselny taniec i doskonale zrozumieją Wasze emocje oraz docenią wysiłki.

 

Jeden komentarz
  1. A co z parami, które w ogóle nie czują rytmu? Lepiej żeby dużo ćwiczyły, trenowały, co spowoduje mega stres i brak spontaniczności?? Co może wydać się gościom dosyć sztywne, czy może lepiej zrobić parę niekoniecznie zgrabnych ruchów, a może w ogóle zrezygnować z pierwszego tańca?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *