Gwiezdne Wojny – wesele Marty i Marka

Autor tekstu: Zuza Kuczbajska – Ślubna Pracownia Warszawa

Takiego wesela się nie zapomina. Takich Klientów również! Spotkaliśmy się pewnego wieczora. Marta i Marek siedzieli naprzeciwko nas  w kawiarni. Perspektywa typowego wesela powodowała u nich ból głowy. W kwestionariuszu napisali „Cała oprawa imprezy, która się spodoba nerdom.” Zaproponowałyśmy niestandardowe rozwiązania, bazując na pomysłach, które publikowałyśmy na blogu Wed4Fun. Po kilku dniach dostałyśmy maila „Po obejrzeniu kosztorysu zdecydowaliśmy się, że chcielibyśmy z Państwa usług skorzystać.”. Kilka spotkań i wyłoniła się koncepcja stylistyczna imprezy. Motywem zostały „Gwiezdne Wojny”!

wesele Gwiezdne Wojny Jako utrudnienie dostałyśmy zadanie zorganizowania ślubu w miejscu wesela. Państwo Młodzi dopuszczali nawet uroczystość symboliczną, ale dzięki naszym staraniom udało się zorganizować ślub cywilny poza USC!

Kolaże17

Kolaże18

Jak na Gwiezdne Wojny przystało, dworek, w którym zorganizowaliśmy imprezę, został zasypany złotymi gwiazdami. Wystąpiły jako confetti, elementy papeterii, ale również ciasteczka – souvniry dla gości. Nasza dekoratorka zrobiła też symboliczne gwiezdne inicjały, które przyozdobiły stół Nowożeńców.

wybrane5 wybrane4

Ale nietypowym pomysłom nie było końca. Marta i Marek, fascynaci gier stwierdzili, że ich znajomi będą głównie w taki sposób spędzać czas na imprezie. I nie pomylili się. O ile rodzina częściej pokazywała się na parkiecie, o tyle przyjaciele Młodej Pary nie odrywali się od stołów, na których porozkładane były przeróżne karty i inne gadżety.

Największą atrakcją wesela okazała się jednak fotobudka. W tygodniu przed imprezą, zadzwoniła do nas Mama Panny Młodej z prośbą, abyśmy przygotowały dla Marty i Marka jakąś niespodziankę. Na fali podniebnych pomysłów zaproponowałyśmy fotobudkę. Ale nietypową! Oprócz tradycyjnych boa, wielkich okularów czy mustache, wypożyczyłyśmy stroje z „Gwiezdnych Wojen” oraz przebrania innych superbohaterów. To był HIT! Kolaże19 Kolaże20 PS To wesele okazało się tak ciekawe, że zainteresowało etnologów z Muzeum Etologicznego w Krakowie (projekt Wesela 21). Artefakty z tej imprezy wzbogacą kolekcję, którą za kilkadziesiąt lat będą oglądać nasze wnuki. I zapewne będą podziwiać wyobraźnię i odwagę Marty i Marka, aby podejść do tematu tak niestandardowo 🙂

Tymczasem poniżej kilka fotek z koordynacji. A w tym dniu pracowałyśmy we trzy: ja – w 6 miesiącu ciąży (konsultanci nie odpuszczają sobie do końca ;)), Agnieszka Włodarska i Asia Bednarczyk.

konsltanci ślubni

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *