Makijaż ślubny – abc

Autor: Katarzyna Zdziech – Ślubna Pracownia Kraków.

Każda Panna Młoda w dniu ślubu, chce wyglądać zjawiskowo i poświęca temu bardzo dużo uwagi. Wybiera tą jedyną suknię, olśniewającą biżuterię, wygodne buty oraz dobiera fryzurę i makijaż.

Skupmy się na tym ostatnim elemencie wizerunku Panny Młodej, czyli makijażu ślubnym.

wedding make-up


Parę słów o makijażu ślubnym…

Makijaż ślubny powinien łączyć elementy makijażu naturalnego i wieczorowego, a także fotograficznego. Powinien idealnie podkreślać urodę Panny Młodej i jednocześnie musi być widoczny na zdjęciach. Dlatego też, coraz więcej Panien Młodych decyduje się na skromne, naturalne smoky, w odcieniach brązu i szarości, które optycznie powiększa oczy, a zarazem podkreśla ich kolor. Dopełnieniem zniewalającego spojrzenia są kreski malowane eyelinerem oraz wyraźne długie i gęste rzęsy, które na życzenie Panny Młodej są przedłużane u profesjonalnej kosmetyczki lub doczepiane w dniu ślubu w postaci tzw. „kępek”.
Przy takim makijażu, warto pamiętać, aby nie przesadzić z podkreśleniem rysów twarzy i doborem szminki, gdyż przy sukni ślubnej, intensywne kolory mogą się wyróżniać. Warto postawić na subtelność i delikatność, gdyż te cechy kojarzą się z idealną Panną Młodą.

Makijaż próbny…

Wizytę u makijażystki na makijaż próbny najlepiej zarezerwować miesiąc przed ślubem. W przypadku złego wyboru makijażu lub wizażystki, jest czas na zmianę. Warto, aby Panna Młoda pokazała makijaże, które jej się podobają i/lub opowiedziała, jak się maluje na co dzień, jakie kolory preferuje i jaka będzie suknia ślubna, fryzura czy dodatki. Profesjonalny wizażysta skomponuje makijaż tak, aby Panna Młoda czuła się pięknie, naturalnie i komfortowo.

makijaż ślubny
Ślubne „must have”

Po makijażu próbnym, Panna Młoda powinna się zapytać o markę i kolor użytej szminki/błyszczyku, różu oraz pudru. Dlaczego? Otóż mimo tego, iż do makijażu użyto profesjonalnych i trwałych produktów, to w trakcie wesela coś może się zetrzeć lub zabłyszczeć, więc warto mieć te kosmetyki w torebce, wraz z bibułkami matującymi, które posłużą Panu Młodemu.

Czego nie powinien zawierać makijaż ślubny?

Bardzo ważną zasadą jest zachowanie umiaru. Makijaż ślubny powinien się wyróżniać na fotografiach, ale nie może być zbyt mocny, dlatego też klasyczne czarne smoky eyes, z mocno podkreśloną dolną powieką lub intensywny róż na ustach, nie będzie dobrym rozwiązaniem na ślub. Należy też uważać na ilość błyszczących elementów makijażu, które w dużej ilości mogą niekorzystnie wpłynąć na wygląd Panny Młodej. Warto zdecydować się na cienie matowe z nutką soczystego koloru lub z drobnym pyłem, który nie będzie widoczny na zdjęciach.

 

10 komentarzy
  1. Heh, kogoś tu poniosły emocje. Pani Aleksandra idealizuje kwestie makijażu – mianowicie nie istnieją kosmetyki, nawet najlepsze i wodoodporne, które wyglądają nieskazitelnie podczas całego wesela! Dlatego trzeba mieć, dla własnego chociażby komfortu psychicznego w zapasie szminkę i puder – przynajmniej.
    Odnośnie artykułu jak najbardziej się zgadzam i bardzo jestem wdzięczna, że ktoś taki jak Pani potrafi poruszyć tak pomijaną kwestię jaką jest makijaż i podnieść ją o rangę wyżej 😉 Pozdrawiam.

  2. W stu procentach popieram Natalię! Minimalistyczny, estetyczny a zarazem kreatywny makijaż.. bo na weselu nie podpiera się ścian! Zwłaszcza Panna Młoda 😉

  3. Makijaż ślubny jest często pomijany, odkładany na dalszy plan. Nieraz zamiast skorzystać z usług profesjonalistki decydujemy się na to, żeby wykonała go znajoma czy osoba z rodziny. Dużo osób nie zdaje sobie sprawy, że jest to równie ważna rzecz jak wybór sukni ślubnej sali weselnej czy fotografa.

  4. Makijaż powinien być estetyczny i delikatny. Jak można na weselu zrobić sobie mega tapetę, która po obiedzie zjeżdża ze sceny… Cieszę się, że to wszystko idzie w stronę minimalizmu.

  5. Dobry artykuł wprowadzający dla osób początkujących.
    Nie zgadzam się natomiast i nie rozumiem komentarza Pani Aleksandry. Wydaje mi się, że wytknęła Pani Katarzynie brak pojęcia o przedmiocie artykułu, ale jednocześnie jej pojęcie o temacie jest dosyć blade. Z jej wypowiedzi bije albo osobista animozja do autorki artykułu, albo rozgoryczenie spowodowane swoim własnym nieudanym makijażem, przez co Pani Aleksandra(która, trzeba podkreslić, w przeciwueństwie do autorki odważnie pozostaje anonimowa) próbuje umniejszyć Pani Kasi jej małe osiągniecie, jakim jest ten artykuł. Ot takie polskie podejście, po co komuś ma być za dobrze.
    Pani Kasiu, rzeczywiście, przed Panią dużo pracy i zdobywania wiedzy, ale proszę iść tą drogą, słuchać słusznej krytyki, wyciągać wnioski z błędów, bo takie się zawsze popełnia i nie zwracać uwagi na wiecznie narzekających i bijących pianę ludzi. Sama przy moich przygotowaniach do Tego Dnia z takimi walczyłam. Tacy zawsze będą i szkoda na nich czasu i nerwów.

  6. Pani Aleksandro dziękujemy za uwagi i współczujemy stresu związanego z makijażem. To straszne źle wyglądać podczas własnego ślubu. Dlatego właśnie doradzamy pannom młodym jak dobrze wybrać makijażystę i makijaż.
    Muszę też wziąć w obronę P. Kasię, która mimo tego, ze jest praktykantką wie o czym pisze. Po za tym pisze pod czujnym okiem doświadczonych konsultantek. Bibułki matujące są używane dziś także przez Panów Młodych. Proszę zapoznać się np z tym produktem ARTDECO – Oil Control Paper – Bibułki matujące – 59700
    Rzęsy zaś doklejane są w dniu ślubu w postaci kępek lub rzęs pojedynczych – to też nie jest nic dziwnego. Jednak oczywiście najlepiej to sprawdzić w trakcie makijażu próbnego. „Norki” o których Pani pisze to zupełnie inna technika – faktycznie takie rzęsy dokleja się wcześniej, ale w artykule nie ma o tym mowy.
    Kwestia trwałości makijażu – nie ma makijażu, który trzymałby się przez 24 h dlatego niestety są potrzebne pomoce do jego poprawienia:) Nawet na sesjach fotograficznych makijażystka jest cały czas aby kontrolować jakość makijażu. Pozdrawiam

  7. Przepraszam, jeśli urażę autorkę, ale mam mieszane uczucia co do tego artykułu, ponieważ pisze ona o czymś, o czym chyba nie do końca ma pojęcie. Cenny artykuł, to taki, który skupia się na własnym doświadczeniu, a nie na wyidealizowanym pojęciu, jak być powinno.

    Może zacznę od tego, że nietrudno wyszukać w internecie zdjęcia ślubne Pani Kasi, ale za to bardzo trudno nie oprzeć się wrażeniu, że jej makijaż ślubny był dość słaby. Myślę więc, że cenniejszymi wskazówkami byłyby te, które wyznaczałyby wszystkim przyszłym pannom młodym drogę, którą nie należy podążać ślepo za swoją makijażystką. Osobiście przeżyłam traumę związaną z makijażem ślubnym- chciałam makijażu jak z tego artykułu, a wyszła marna parodia, także Pani Kasiu doskonale byśmy się zrozumiały! Lekki make up, to nie tylko jasne barwy, ale przede wszystkim niezłożoność specyfików na naszych buziach. Na zdjęciach większość z nas wyglądała jakby make up w ogóle nie trzymał się twarzy- no i co nam po pastelowych cieniach. A doklejane rzęsy? Serio? Ktoś kto nigdy nie nosił, miałby czuć się z ‚norkami’ swobodnie? Już nie wspomnę o bibułkach do matowania twarzy pana młodego 🙂

    Bo fakt, panna młoda powinna wyglądać lekko, świeżo i radośnie. Makijaż powinien być minimalistyczny a zarazem podkreślać, to co najpiękniejsze. Troszkę śmieszy mnie użyte w artykule pojęcie „must have”, bo czyż makijaż ślubny nie powinien być na tyle trwały, aby panna młoda nie musiała się o niego martwić w trakcie świętowania z małżonkiem? I właśnie tego wszystkiego życzę przyszłym parom młodym, Serdeczności!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *