awangardowa sesja ślubna Ewy i Mateusza
Autor: Ślubna Pracownia Śląsk
Zaczęło się przed laty, całkiem niewinnie, od wakacyjnych wyjazdów w gronie przyjaciół…. Niewielka, mało znana miejscowość w okolicach Szibenika miała w sobie wszystko to, co oferuje Dalmacja, a więc piękne krajobrazy, błękitne morze, bliskość miast i miasteczek z jarmarkami i portami pełnymi łodzi, przepełnionymi artystyczną atmosferą, krętymi uliczkami, oraz tym specyficznym powiewem historii, który tak przyciąga turystów. Czyli stuprocentowy romantyzm… Z drugiej strony miejsce to miało sielankowy i kameralny charakter, gdyż było dostępne tylko dla wtajemniczonych, śmiało można powiedzieć stałych bywalców. Spotykali się tu mieszkańcy zwłaszcza środkowej i południowej Europy, mogący liczyć zawsze na życzliwość i pomoc gospodarzy. Często te znajomości przeradzały się w przyjaźnie i odwiedziny w różnych zakątkach Europy.
No i oczywiście w tym wszystkim zaprzyjaźnione rodzinki z dzieciakami
Ewa i Mateusz
i ich nieustające wygłupy i własne ścieżki. Dla nich zwykła zabawa, dla rodziców – lawina stresu.


Później doszły obozy i wyjazdy na narty (już bez rodziców) i ten ciągły wzrost niezależności, której rozmiarów nikt z nas się nie spodziewał.
No i proszę, mamy parę idącą własną drogą, odrzucającą wszystko co standardowe i opatrzone, posiadającą własny styl i nie zwracającą uwagi na to, czy akceptuje to reszta świata. Nie jest to jednak przekraczanie wszelkich granic…




Zdjęcia: Dariusz Kuźma, stylizacja: Agnieszka Wyderka – Dyjecińska.

















